nieważne.

jeść. spać. zdać.

moi rodzice widzieli zorzę polarną obok swojego domu. a ja się cieszę, kiedy czasem widać w nocy gwiazdy przez okno. uh.

smutno. bardzo smutno.

Dodaj komentarz

umarła.

zniszczyłeś mnie.

1. nienawidzę cię.
2. było warto.

Dodaj komentarz

marazm.

moja głowa. ciągłe bitwy. potrzeba czegoś więcej. chciałabym wykrzyczeć to wszystko, ale przecież nic się nie dzieje. tak bardzo nic się nie dzieje, że umieram. chciałabym być jak j., mniej się przejmować. uh. chciałabym żeby ktoś postawił szklankę na mojej głowie i strzelił. chciałabym czuć, że żyję.

Dodaj komentarz

przed sesją.

-skąd ty bierzesz te wzory?
-z głowy.

nerwowe odświeżanie maila w oczekiwaniu na wyniki z biologii. to smutne, mieć 5.5 z analizy i oblać biologię, studiując biotechnologię, prawda? całki są logiczniejsze od tryliona bezsensownych reakcji, których nawet się nie uczyłam („nie uczcie się szczegółów, na kolokwium będą same ogólniki”). odśwież odśwież odśwież. byle 3.

Komentarze (1)

chaos.

i zrozumiałam to. pytanie, którego szukałam. pierwsze zdanie. początek historii.

ale zamiast je zadać, schowałam się za biologią villego. może właśnie to zawsze powinnam robić. chować się. uciekać. nie narzucać.

a potem j. mówi, że się obrażam. nie obrażam. po prostu strasznie smutno liczy się samemu pierwiastki liczb zespolonych.

w sumie nie warto mnie słuchać, jestem niezrównoważona, a wczoraj uznałam rozdział o chemiosmozie za porywający. jestem jednym wielkim rozczarowaniem.

Dodaj komentarz

bez ciągów dalszych.

o trzeciej w nocy telefon. ‘jestem nad odrą. podaj trzy powody albo skoczę’. pieprzone deja vu.

trzeba skupić się na solwatacji i żyć dalej. dobranoc.

Komentarze (1)

więc jaki właściwie masz kolor oczu?

dziś wpadłam na obcego mężczyznę i poraziła mnie myśl, że to możesz być ty. nie znam cię. nie wiem kim jesteś.

napiszę to, co zaczęłam. historię z wielu paragonów, urwanych kartek, papierków po krówkach. dziś jest jeden z tych dni, gdy piszę na dłoniach. chusteczkach. lustrze.

wracasz. wreszcie łóżko nie będzie puste. na to warto czekać z piórem w dłoni.

Dodaj komentarz

brak słów.

wiesz kim jesteś? historią, którą próbuję opowiedzieć, ale wciąż zmieniam pierwsze zdanie, bo żadne nie jest idealne. początek ZAWSZE jest najważniejszy. otwieram książkę i chcę żeby mnie oczarowała od pierwszych słów. poznaję człowieka i chcę go pokochać od pierwszej minuty.

Komentarze (1)

kiedy zapierdalam, mają pretensje, że chce wywołać u nich poczucie winy, bo nic nie robią.

kiedy na 5 minut usiądę, mają pretensje, że nie zrobiłam tego srego i owego.

RLY?!

Dodaj komentarz

frajerka

a jednak piłam przez to wódkę. i płakałam. i byłam zbyt szczera. i ta szczerość spaliła wszystkie mosty za mną. wysadziła je w powietrze.

chciałabym, żebyś lubił MNIE. tak jak kiedyś, kiedy. to wszystko tylko kolejne moje urojenia, prawda? bo kiedy ktoś mówi ‘nigdy nie zniknę’ to kurwa nic nie znaczy, tylko mi się tak wydaje.

już nigdy nie pokażę ci prawdziwej siebie. już nigdy nie dam ci się zranić. będę udawać kogoś innego. silną, normalną nie-blu. TAK.

Dodaj komentarz

Starsze wpisy »
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.