Archiwum dla maj, 2009

kąty. rybackie kąty.

już jestem zdenerwowana.

ale będzie fajnie. będziesz mnie dużo przytulał, patrzył ze mną w niebo, latał ze mną po lesie, robił ze mną zdjęcia fajnych roślinek, ja będę robiła ci tortille, ty będziesz masował mi plecki. będzie fajnie.

cholernie się denerwuję. taka już jestem. przecież znasz mnie najlepiej.

brum brum brum. a więc dwa tygodnie bez internetu. nie będę płakać. :D

Dodaj komentarz

fuck off.

puffff. spadek nastroju po różowej tabletce.
nijak. nijak. dreszcze i łzy w oczach.

coraz mniej mi mówisz. coraz mniej.
nie musimy rozmawiać. nie musimy patrzeć sobie w oczy. nie musimy trzymać się za ręce. (to takie przyczynowo-skutkowe)

słuchasz i nie słyszysz.
staram się trzymać. staram się.

ale wiesz, ciężko kogoś wspierać, kiedy marzy się o śmierci, nie?

Dodaj komentarz

wieloryby buuuuczą

WAKACJE!!!!!!!!!!!! (te moje. bo w wakacje takie szkolne nie zawsze będą wakacje moje. wakacje = okres, który spędzę tylko i wyłącznie z tobą. mniam mniam)

lalala, oceanaria i muzea i i i i i i i w ogóleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.
będzie fajnie. będzie fajnie, będzie fajnie.
będzie z tobą.

*podekscytowana*

Dodaj komentarz

ze skrajności w…

nie chcę. ale masz w oczach takie iskierki, kiedy o tym mówisz. robię to tylko dla ciebie, wiesz o tym. wiesz o tym i jesteś mi wdzięczny, nie chcę tego, chcę tylko tych iskierek w oczach. chcę, żebyś wreszcie mógł robić to, co lubisz.
dwori jest moim mistrzem. i jahn. że nam pomogą. w 2 tygodnie zrobią to wszystko, co ewa robiła przez pół roku. i wiesz co? damy radę. będziemy najlepsi, mimo że wszyscy będą na nas patrzeć. i mnie dotykać. br.

miałam dzisiaj kolejny. atak tego, co się zdaża odkąd. ale już jestem silniejsza. muzyka wielorybów… *rozmarzyła się*

dzisiaj fizyczno-biologiczny dzień. a potem.

hej, bo. zbiorę tyyyle roślinek, zrobię tyyyyyyle zdjęć, będę tyyyyyyyyyyyle się śmiała i taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak późno chodziła spać. nie, nie odpocznę. odpoczniemy, kiedy wrócimy. tam będzie myślenie od 8 do 20. zadawanie milionów pytań. notatki robione na każdym skrawku papieru. jestem trochę podekscytowana. ale cały czas będę cię trzymać za rękę. chuj wie, może jakaś płaszczka będzie chciała mnie zjeść.

łihihihi.

Dodaj komentarz

drapanie.

dzisiaj znów. muzyka wielorybów, końcowe zaliczenia, ty.
nie mam siły. twoja diagnoza sprawiła, że już zupełnie nic nie jest takie, jakie wydawałoby się. pozory mylą.
a mnie mylą się słowa. litery plączą się, skaczą z prawej na lewą.
nie, nie pójdę w piątek do lekarza. tak, wiem, tam nie będzie nawet apteki.

to będzie nasz początek świata. to miejsce, do którego chcemy uciec. i nocami, po wykładach i ćwiczeniach, będziemy leżeć na plaży, patrzeć w gwiazdy i słuchać wielorybów.
w pewien sposób boję się tego wyjazdu.

marznie mi nos. jeszcze pół godziny. ciekawe, o której dzisiaj pójdziemy spać.

Dodaj komentarz

ała

nie wytrzymuję już. smok wyłażący spod ziemi. i pijący sok.
ten tydzień nie jest taki tragiczny. mamy nawet czas na eksplozje. i nicnierobienie.

wieczorny ból głowy. i tamto. byle do piątku. panicznie się boję tego dnia.

wiesz, jak ciężko śpi mi się bez ciebie? budzę się nad ranem i ciebie nie ma. chowam głowę pod poduszką.

Dodaj komentarz

laurki

boli. w piątek do lekarza. a miałam iść w połowie czerwca. w piątek. boję się, co powie. dlatego nie chcę iść. boję się faktów. wolę żyć w niewiedzy.
to tępe. mam pod kontrolą jedno, a mogę zdupić przez drugie.

dzisiaj jest dzień słuchania muzyki wielorybów. dziękuję, że fascynuje cię to samo co mnie.

Dodaj komentarz

kocham cię.

wiesz, co mnie uspokaja?
perspektywa 3 tygodni z tobą. tak, 3. w tym 2 będą praktycznie bez przerwy razem. dniem i nocą. będziemy leżeć na plaży i patrzeć w niebo. będziemy słuchać wykładów o minogach. będziemy szukać smoków.
będziemy spać w moim pokoju przesyconym zapachem seksu.

będziesz robił mi śniadania. a ja będę ci robiła tortillę.
będzie tak fajnie, że nawet przestaję myśleć o wakacjach. przeżyjemy.

teraz czeka nas tydzień czytania lektur, pisania wypracowań, testów, sprawdzianów, rozwiązywania lig i oddawania prac semestralnych.
jestem dziwnie spokojna.
obiecałeś, że będziesz mnie tulił przez sen. całą noc, codziennie, przez 2 tygodnie. to sprawia, że wszystko się we mnie uśmiecha.

napiszę esej o człowieku, którego nie znam.
w końcu nie da się kogoś poznać. nie ma w tym nic niezwykłego.
‘ja po prostu lubię turpizm’ powiedział człowiek, który brzydzi się wojaczkiem.

(powiedz, powiedz, co w tym dziwnego, załamywać się w miesiącu, w którym umarł wojaczek, curtis i jeff? w którym umarł jeszcze ktoś, o kim nie mówimy, nie będziemy mówić, bo to tylko myśli, bo to tylko chora wyobraźnia?)

Dodaj komentarz

pstryk

4 miesiące. myślisz, że kiedyś się wypalimy? nie będziemy mieli nawet ochoty powtarzać szeptem kochamciękochamciękochamcię?
nie. nigdy nie będziemy mieli dość.

hałs leży na ławce i patrzy w niebo. też mam ochotę. prace semestralne są złe. zwariuję w tym tygodniu.

zjadłabym coś.

Dodaj komentarz

kochanie.

13 ja ciebie, 16 ty mnie. staram się nie myśleć, że to co 3, a 19 było z jakubem.
paznokcie rosną, oczy się śmieją.

czasowa równowaga. mrożona biała herbata. mniam mniam.

Dodaj komentarz

Starsze wpisy »