Archiwum dla Grudzień, 2009

strengers sending nothing to my mind.

czasem czuję, że jestem daleko od domu. z głową pełną śniegu.

a więc co to znaczy kochać? co to znaczy być człowiekiem? powiedziała ‘nie przejmuj się tym’ i dopiero wtedy przestałam czuć się winna.

zimno. chaos. kształty obrazy myśli.

ćśśś.

Dodaj komentarz

w obcych łóżkach, na obcych podłogach.

jest dobrze. bezpiecznie. trochę frustracji w końcu nikogo jeszcze nie zabiło?

jakieś bezsensowne maile. szum, wielki szum. i marne tłumaczenia bukowskiego. życie składa się z twoich uśmiechów i z braków twoich uśmiechów, z gwiazdek i kotów, z ponownego szukania sensu i celu.

tomek dzisiaj ze mną rozmawiał, po raz pierwszy od roku. i to, że wiem, co to endostyl, nagle nabrało tego sensu. tego, którego szukam. to było miłe. może nawet uśmiechnęłam się.

a przed chwilą nic nie znacząca rozmowa i w głowie różowy notesik. i te wszystkie rzeczy, które chcę zrobić i których pewnie nigdy nie zrobię. nagrać płytę z EI. nauczyć się niemieckiego (e?). spotkać alpaki i pogłaskać po ich gęstym futerku. studiować creative writing. znaleźć tamten most. zwiedzić islandię z obcym mężczyzną. wiedeń majem. monachium z jakubem. to wszystko jest możliwe, ale możliwość to za mało. za mało.

to monachium trochę boli. szczególnie, gdy za oknem śnieg, a ja w grubych niemieckich skarpetkach słucham jazzu. i to proszę, znajdź mnie. hmmmm.

Komentarze (2)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.