prowidencjonalizm sucks.

dzisiaj znalazłam słowa. zasypiając w autobusie, z głową pełną śniegu. teraz znów szukam tych słów, zgubiły się po drodze, na którymś z przystanków, na których nie wysiadłam, a przecież mogłam.

czasem czuję się pusta. szukam godzinami kartki z żółtą farbą, a jej nigdzie nie ma. zbieram niepotrzebne przedmioty, bo kiedyś mogą się przydać. dostaję cudowne książki, ale ich nie czytam. może i żyję po swojemu, ale czy warto?

siekiera. hohoho.

1 komentarz »

  1. gien. powiedział/a

    żyć po swojemu, warto zawsze warto. :*
    kurcze kaś jak ja uwielbiam jak piszesz, pisz częściej i więcej, hmm? :)

Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu · Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.