dzisiaj znalazłam słowa. zasypiając w autobusie, z głową pełną śniegu. teraz znów szukam tych słów, zgubiły się po drodze, na którymś z przystanków, na których nie wysiadłam, a przecież mogłam.
czasem czuję się pusta. szukam godzinami kartki z żółtą farbą, a jej nigdzie nie ma. zbieram niepotrzebne przedmioty, bo kiedyś mogą się przydać. dostaję cudowne książki, ale ich nie czytam. może i żyję po swojemu, ale czy warto?
siekiera. hohoho.
gien. powiedział/a
żyć po swojemu, warto zawsze warto. :*
kurcze kaś jak ja uwielbiam jak piszesz, pisz częściej i więcej, hmm?