Archiwum dla Listopad, 2010

friendship battered down

kiedyś widział to co ja. teraz tylko patrzy tak samo. to odwrotność. to mag, zamiast głupca. to ten moment, kiedy wreszcie rozumiesz, o co chodzi.

zdałam na prawo jazdy. zdałam pięknie próbną maturę z biologii. wszystko toczy się tak jak powinno. dzisiaj po raz ostatni założyłam glany. kupiłam nowe buty i bardzo je lubię. są czarne i milutkie. mają sznurówki w kratkę. i mają wiele wspólnego z moimi snami, szczególnie z tymi dawnymi, ‘zagraj czarnym koniem’ i tak dalej.

to nie kwestia wyrastania, to już mi po prostu nie wystarcza. to za mało. za to ty kupiłeś swoje pierwsze glany, to takie zabawne. to takie zabawne, bo kiedyś byłam jak ty, też kogoś straciłam, też ktoś o mnie zbyt dbał, choć już wiedział, że niedługo kopnie mnie w dupę i ta dupa będzie zawsze boleć(!!!), też chciałam krzyczeć i nikt mnie nie słuchał, też zamknęłam się w świecie liczb (ok, twój świat, to świat probówek) (drugie ok – pewnie nadinterpretuję, co?)

było łatwiej. nie, nigdy nie było łatwiej. przecież takie rzeczy się przeczuwa. kilka tygodni wcześniej uciekliśmy z imprezy i piliśmy ohydne piwo z jednej butelki. śpiewaliśmy żałosne piosenki. wtedy już wiedzieliśmy. nie było łatwiej, ale powietrze było bardziej przejrzyste. słowa miały swój sens. teraz go gubią. kiedy mówiłam, że mi przykro, nie szukałeś jakiś ukrytych aluzji. nie myślałeś, że żartuję. albo że drwię. albo że rzucam frazesami.

hamlet, mag i ty. zaraz ułożę to w głowie. zaraz to opiszę. zaraz odłożę kolejną kartę i historia przyspieszy po raz kolejny.

Dodaj komentarz

looking for clues

coraz więcej swobody, a przecież coraz mniej czasu na nią. przeczytałam książkę, którą uwielbiałam w dzieciństwie, to już nie to. słowa się rozpadają. potrzebuję coraz więcej i więcej i więcej. blake mówi o mechanizmach alienacji i wcale nie chodzi mu przy tym o odsuwanie się od społeczeństwa, od świata. chyba raczej o odsuwanie się od prawdy.

może właśnie tak powstają legendy…

Dodaj komentarz

w kółko

brak przestrzeni poza słowami. a to przecież najważniejsze, tam, jakkolwiek to TAM nazwiesz. poza. pomiędzy. nikąd.

działam instynktownie. instynktownie przyspieszam, hamuję i patrzę w słońce. dzisiaj chmury tak szybko przesuwały się po niebie, że kręciło mi się w głowie. nie wiedziałam czy to ja się ruszam, czy one. ale ja zawsze stoję.

bezruch. mam listę biografii wojaczka i każda pozycja przeraża. kiedyś skończyłam się i już nigdy się nie zaczęłam i, wbrew obiegowej opinii, było to wcześniej niż później.

(pewnie dlatego podglądam cię i mówię o tobie i zastanawiam się kim byłeś i jesteś i tak bardzo chciałabym cię spotkać i dotknąć choć jeden raz)

Dodaj komentarz

last goodbye.

nie pojawiaj się, kiedy na ciebie nie czekam. nie patrz w oczy, skoro nie chcesz, żebym ja patrzyła w twoje. nie mów do mnie, skoro nie chcesz ze mną rozmawiać.

czasem chciałabym wyłupać ci oczy, są tak smutne i już zawsze będę myśleć, że to przeze mnie, choć nigdy nie miałam znaczenia, poza tymi momentami, kiedy wydawało nam się, że kochasz.

nieważne, nieistotne. masz przeklęte imię, może to cię usprawiedliwia (choć to ty jesteś tego przyczyną).

Dodaj komentarz

rubbish dreams?

jest początkiem i końcem. ucieleśnieniem najpiękniejszych idei. księciem innego świata, który zwiedza nasz.
SPIRIT IN SEARCH OF EXPIERIENCE.

dla mnie jest jak roland i jego mroczna wieża, i jego pustynia, i jego niekończący się ciąg zmartwychwstań. przypomnieniem, że są światy inne niż ten. są wartości inne niż nasze.

ostrzeżeniem. możesz przenosić góry, możesz runąć w przepaść. nic nie jest oczywiste.

poczułam tę kartę całą sobą, ale dopiero dzisiaj jestem w stanie ją odłożyć. get through. to były tylko słowa. to były tylko myśli. teraz głupiec pachnie czymś. gdy go dotykam, słyszę tima buckley i czuję ulotności chwili, jakkolwiek głupio (nomen omen) miałoby to brzmieć.
jest rzeczywisty, namacalny. przez to znika, rozmywa się w mojej rzeczywistości, bo do niej nie przynależy.

czas na maga. w głowie fruwają znaki zapytania.

Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.