idź.

czasem, kiedy wszystko już opowiesz, naprawdę wydaje ci się, że słowa się skończyły. wszystkie istniejące kiedykolwiek słowa. nic nie niesie ukojenia. ale to mija. tak.

gdyby życie można było rozłożyć na czynniki pierwsze… ale nie można. nie hipotetyzuj.

boisz się mnie i dlatego mnie nienawidzisz. bo reprezentuje sobą wszystko, kim chciałaś być, ale nie potrafiłaś. a może to znów nadinterpretacja.

potrzebuję snu, whiskey i dużo przytulania. może jutro. może pojutrze.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.