-więc dlaczego zostałaś?
-przez faceta.
-przecież Go jeszcze nie znałaś.
-innego.
-wiedział o tym?
-mhm. nie wiem. musiał wiedzieć. w pierwszej godzinie naszej znajomości powiedziałam mu, że albo wyjedzie ze mną, albo nigdzie się nie ruszam, a nawet nie byłam pijana. chyba to nie jest trudne do zrozumienia.
nie lubię o tym myśleć, szczególnie na 70 dni przed maturą, z głową pełną biologii i chemii (ale przecież tego nie byłoby, gdyby nie on).