Archiwum dla Marzec, 2011

otchłań tęcz.

‘mi nie powiesz?’ ‘nawet tobie’.

a potem cały dzień milczenia. i dopiero kiedy w tej ciszy dojechaliśmy do Rzeki, uświadomiłam sobie, że to już. że masz złamane serce. że to nie jest coś, co można naprawić.

(i to smutne, że odzywasz się tylko, kiedy potrzebujesz sztucznego tłumu na swoim wernisażu, kurwa.)

Dodaj komentarz

monotonnie

czasem w nocy, kiedy nie mogę spać, myślę o tym, żeby po cichutku wymknąć się z łóżka, otworzyć okno i posiedzieć chwilę tam, na zewnątrz. pomiędzy.

ale jestem tylko nudną blu. wolę pójść spać i śnić o biologii i różnych ładnych zapachach.

tęsknię. za tyloma ludźmi. szkoda, że oni za mną nie. (ale jestem tylko… blablabla)

Dodaj komentarz

body goes down.

zdaję maturę ustną o wojaczku w dniu czterdziestej rocznicy jego śmierci. nic nie myślę. reflektory i las nocą. piosenki o memphis. jeśli kiedyś ucieknę, to przecież może właśnie tam. dzisiaj tak ładnie świeciło słońce, mimo że jacyś ludzie umierali, jacyś ludzie odchodzili.

who am i? i can be anybody. dzisiaj jestem tylko zmęczoną blu, która osiągnęła szczyt biologicznej perfekcji. jeszcze tylko 2 miesiące i będzie zimowy sen.

Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.