Archiwum dla Kwiecień, 2011

funkcja parzysta.

wyszłam. zimny wiatr, różowe niebo. kolejny koniec. lepiej pamiętam końce niż początki. bo jak określić, kiedy to wszystko się zaczęło? czy przy pierwszym przywitaniu? przy pierwszym uśmiechu? może później, kiedy sama myśl o sprawiała przyjemność?

końce są konkretniejsze. pożegnania. oddalające się plecy. milczenie.

koniec jest wtedy, gdy choć ktoś już zawsze będzie obok, nigdy nie będziesz tak blisko jak wcześniej. żadnych jabłek. żadnego głaskania. żadnych liczb.

może dla ciebie nie jestem wyjątkowa, ale są ludzie, którzy mnie zapamiętają i których ja zapamiętam. na zawsze. i przecież to ma znaczenie. tylko to.

Dodaj komentarz

…like yes or no

pamiętam, kiedy te słowa przyszły mu do głowy. a teraz siedzę, patrzę na jego słodką buzię i słucham ich. czuję się, jakbym sama brała w tym udział. poznać piosenkę zanim jeszcze powstanie melodia, zanim powstanie szkic, zanim zamieni się w plątaninę najróżniejszych dźwięków. poznać piosenkę, gdy się rodzi jej pomysł.

dobrze, że jeszcze choć to ma znaczenie. że jeszcze ta cholerna nauka nie pochłonęła mnie bez granic. *wraca po cichutku do fizyki*

Dodaj komentarz

posłuchaj to do ciebie

Dlaczego, dlaczego się tak zmieniłeś
Czemu, czemu, czemu się oddaliłeś

dużo śmiechu, a ty tak daleko. wystarczyło powiedzieć słowo. to za dużo, prawda? rośnie mi kolejny ząb, więc jeśli jutro znów odwrócisz się do mnie dupskiem w połowie mojego słowa, zginiesz. walnę cię cepem. spalę na stosie. ewentualnie potnę szablą na malutkie prostokąciki.

a teraz znów – fizyka i smoki. whatever works.

 

Dodaj komentarz

oj oj.

może nawet chciałabym życzyć ci tak wiele. spełnienia marzeń i różnych takich. ale ja nie zapominam. po co składać życzenia komuś, kto nie składa ich tobie?

dlatego nic. ani słowa. uczę się chemii, uczę się fizyki. jest dobrze. nie będę skamleć o to, żebyś choć na chwilę zwróciła na mnie uwagę. i tak zrobiłam już za wiele, w porównaniu z tobą.

Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.