posłuchaj to do ciebie

Dlaczego, dlaczego się tak zmieniłeś
Czemu, czemu, czemu się oddaliłeś

dużo śmiechu, a ty tak daleko. wystarczyło powiedzieć słowo. to za dużo, prawda? rośnie mi kolejny ząb, więc jeśli jutro znów odwrócisz się do mnie dupskiem w połowie mojego słowa, zginiesz. walnę cię cepem. spalę na stosie. ewentualnie potnę szablą na malutkie prostokąciki.

a teraz znów – fizyka i smoki. whatever works.

 

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.