jak gdzie kiedy

znasz to? kładziesz się, przewracasz z boku na bok, budzisz co godzinę. a potem porywa cię sen i żałujesz, że nie możesz spędzić tej nocy bezsennie. uciekasz przed ogniem, bo nienawidzisz ognia, przecież jeśli ginąć, tylko w wodzie. uciekasz. uciekasz. uciekasz. a potem budzisz się, idziesz do pracy, uśmiechasz się, wcale nie udajesz, coś w tobie się uśmiecha, tak głęboko, jakbyś drwiła sama z siebie.

i widzisz na korytarzu taką dziewczynę, wygląda trochę jak ty i tak się zachowuje, nikt nie lubi cofać się w czasie. rozmawiasz z nią, a ona patrzy jak ty wtedy. mówi tak. nawet tak myśli.

jak wtedy nie wracać? jak obudzić się ze snu, który już się skończył? które z nas wtedy zginęło, które przeżyło? bez banałów się nie da nic, więc pójdę tylko spać. z nimi. ot tak banalnie.

1 komentarz »

  1. dorotka powiedział/a

    spotkanie z własnym przeszłym wcieleniem; możesz zapytać, co i kiedy zrobiłaś źle, ale nawet jeśli odpowie, to nic z tym nie zrobisz

Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu · Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.