Archiwum dla Lipiec, 2011

pu pu pi du.

wyjechał. pościeliłam łóżko, jest dziwnie puste. nawet w podwodnym świecie nic się nie dzieje. ale nikt tego nie zauważy poza nami.

wyjechał i próbuję to jakoś zagłuszyć anją garbarek i mnóstwem świetlickiego, ale nie da się, po prostu się nie da.

Dodaj komentarz

too blue.

jak to jest? nie widzisz kogoś długo, a potem nagle pojawia się po drugiej stronie ulicy i czujesz, że to złe, że musisz odwrócić się, uciec, zapaść pod ziemię. spotyka mnie to zbyt często, żeby nie bać się, że gdy w końcu dojadę do poznania, będzie tak samo. jestem mistrzem niechcianych, niespodziewanych spotkań.

a ty jesteś mistrzem zabijania. zobaczę cię i to będzie koniec, choć nawet mnie nie zauważysz. pifpaf.

Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.