jak to jest? nie widzisz kogoś długo, a potem nagle pojawia się po drugiej stronie ulicy i czujesz, że to złe, że musisz odwrócić się, uciec, zapaść pod ziemię. spotyka mnie to zbyt często, żeby nie bać się, że gdy w końcu dojadę do poznania, będzie tak samo. jestem mistrzem niechcianych, niespodziewanych spotkań.
a ty jesteś mistrzem zabijania. zobaczę cię i to będzie koniec, choć nawet mnie nie zauważysz. pifpaf.