dnia czwartego.

nie rozumiem tego – jak to jest, że siedzę na ćwiczeniach z algebry i jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, a potem wracam do domu i chce mi się wyć?

generalnie chciałabym, żeby świat składał się z samych liczb. i żeby ludzie się przejmowali. wszyscy. przecież to ma znaczenie, jak coś zapiszesz. przecież wszystko ma znaczenie. a w tym świecie, tu-i-teraz, wychodzę tylko na jebaną histeryczkę, bo uważam za błąd zapisanie czegoś w 50 linijkach zamiast w 5.

i generalnie coś w głowie szepcze mi “przenieś się na fizykę”, ale e-e. dam radę.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.