Posts Tagged biurko

istniejesz. istniejemy.

pojawiamy się w swoim życiu raz na jakiś czas. zawsze na krótko. zawsze powodując zmiany. zawsze, gdy coś ważnego się dzieje. potrafimy milczeć tygodniamy, a potem nagle błagam cię, chodź do mnie i jest, jestem. potrafimy rozmawiać o głupotach, pogodzie, muzyce, fioletowych koszulkach i pomarańczowych kwiatkach. ale zdecydowanie lepiej wychodzi nam rozmowa o nas i tym, co w nas się dzieje.

i kiedy widzę, że płacze, przybiegam natychmiast, rzucając w kąt chemię, roztrzaskując kubek, przypalając zupę. bo mimo wszystko jest moją kontynuacją.

pojawiamy się w swoim życiu tak rzadko, a mimo to jest bliski. zawrotnie bliski. dziś chciał, żebym go ukryła. chodź pod moje biurko, jest tam bardzo przestronnie.

czasem myślę, że gdyby miał być ten wrocław, to w dużej mierze przez niego. żeby naprawdę mógł chować się pod moim biurkiem. żeby usłyszeć wreszcie blue w jego ustach.

(i nadal nie rozumiem, po co mi wiedzieć, że Mo to molibden?)

Dodaj komentarz

we three.

chowanie się pod biurko to najlepszy sposób na odreagowanie.

zielony, zielony. pojawiłam się.

Dodaj komentarz