kocham ich, mimo że. mimo że czasem jest źle. i czasem nawet biologią rzygamy. ale jest dobrze, bo nawet kiedy tą biologią, to razem. wszystko razem.
zrobiłam sobie emo fotę z kają (sama chciała, ej!). i pachniało wanilią. kto mnie atakuje?! – drzewo – *uśmiech*.
czuję się, jakbym widziała przez ciebie na wylot. kiedy żartujesz, a ja zwijam się obok ze śmiechu, mimo że w czasie komenty na baczność nawet gałkami ocznymi ruszać nie wolny. kiedy stoisz przede mną, a ja czuję twój zapach i tak bardzo, bardzo chcę cię dotknąć, a ty atakujesz swoje dłonie.
HAHAH! emo! tniesz się długopisem! – AŁA! – ale cię zjebałeeeem
– FOCH! – ej, ale jak ty zrobisz przytup tym glanem, to chodnik się rozleci.
mmm. spacery. czuję się wiosennie, tak więc – jebać naukę. chwilowo, wiesz? tylko chwilowo. wrócę do domu i posłucham kultu. człowieku, ja tak mówię, przecież ja twierdzę, że teraz nastrój kultowy!
nie atakuj się – *olewa* – *prztyk w ramię* tomeeeeek, nie atakuj się
– *nie atakuje się*
jest dobrze. wyglądasz na moich zdjęciach jak jakiś szalony matematyk. jest dobrze. będę ci robiła zdjęcia. dużo zdjęć. (wreszcie, wreszcie mam ładnych ludzi w klasie, wreszcie mam komu robić zdjęcia!)
jest dobrze, więc mam słowotok, więc huh, idziemy nad rzekę! jedziemy na koniec miasta! GWAŁT!
(i jak możesz jeść nutellę z masłem?! człowieku, kasia cię nauczy pożądnie się żywić, mhrmhr <3.)