Posts Tagged wanilia

wspominałam już kiedyś, że wszyscy znikają…?

gdzie nie spojrzeć – książki. uroczo. a u artura wszędzie słowniki i płyty, lubię mieszkanie artura. lubię całego artura i jego flanelowe koszule. hm, ale oficjalnie rzecz biorąc, nie jesteśmy na ty. choć rozmawiamy o najbardziej osobistych sprawach. i o lutowaniu. hah, wiedziałem, że zejdziemy na ten temat, a ja naprawdę nie pamiętam, jak jest lutownica po angielsku. ja też. dobrze, że chociaż jakuba omijamy. choć on wie o jakuba, hm, przecież był świadkiem, gdy my. kasia, usiądź w innym miejscu, on przecież robi to, żeby cię rozproszyć i pokonać. on to robi, bo mnie kocha. to też.

było waniliowo. coraz bardziej lubię bauhaus. coraz płytsze są moje sny. żółty, czerwony i twoje palce dotykające jej twarzy. to było tak piękne, że mam ochotę odrzucić wszystkie poglądy nietzschego. dobre to to, co między wami.

Dodaj komentarz

250. time to wake uuuup.

tak, tak. cudowny dzień, cudowny ranek. dużo snu, najpiękniejsza i najsmaczniejsza jajecznica ever, brak kataru, tylko kaszel, ale mamy syropek, zwalczymy to, pranie brumbrumbrum, w kosmicznej pralce (bo to w jakiś sposób jest podniecające, że już mnie nie było i nie było ciebie, a i tak cię inspirowałam, wiesz?), ciepła herbata, jakubek kręcący się wokół moich stóp w kilku warstwach skarpetek. i ten. (wystarczy czegoś bardzo bardzo bardzo mocno chcieć). zrobią mi dkf, ‘mały dkf’, bo bardzo bardzo chciałam. (wiesz, bo to było w dkfie, kiedy zrozumiałam, że ty mnie nie). będzie dkf, a później otworzą kino i nie będę cię potrzebować, bo jestem jedną z tych pojebanych kobiet, które uwielbiają same chodzić do kina.

to dzisiaj, jakubie. to dzisiaj o tobie zapominam. pachnie wanilią. PACHNĘ wanilią.

my favorite things jest cudowne, mimo jakiegoś takiego surowego brzmienia, ale to moze być wina moich głośników.

dzisiaj, dzisiaj wierzę, że wszystko jest możliwe. z tobą czy bez ciebie.

Dodaj komentarz