Posts Tagged wojtek

:)

kocham, kocham.

i kiedy się wyśmiewamy, i kiedy się kłócimy, i kiedy się odserwujemy kątem oka. i.
i kiedy się do siebie uśmiechamy, kiedy się pocieszamy, kiedy się przytulamy i głaskamy.
i kiedy walimy się nawzajem po głowach biologią villego. i kiedy nawzajem tłumaczymy sobie jej treść.

jest magicznie, a rano wschód słońca nad rzeką.

(trochę nie mogę otrząsnąć się. mnóstwo dotyku, mnóstwo głaskania, nawet kruszi patrzyła na to z uśmiechem, mmm, tak, to było… mmmmmmm, to było lepsze niż jakub)

nie analizujmy tego. nie dziś.
za półtorej godziny las. nocny las. szukanie duchów, które podobno tam są.

(chcę już wakację, chcę z nimi w góry, chcę z nimi, z nimi, z nimi, z nim)

Dodaj komentarz

nie jestem czarodziejem, ale jakie to ma znaczenie? :)

śniłeś mi się. ale szaman obudził. miałam ładny sen, NIE BUDŹ MNIE – ładny? – mhm. spacerowałam po sparcie analizując, co się może stać z metalową kuleczką leżącą na obrusie, jeśli wyszarpnę spod niej obrus – zajebisty sen.

chłopcze, chłopczyku. uwielbiam analizować z tobą. i uwielbiam ten moment, gdy skaczę z radości, bo mamy algorytm, mamy, mamy, mamy! i teraz też mamy. choć ja nie do końca rozumiem, czemu w tym momencie wcale nie całkujemy, choć chyba powinniśmy, a ty nie rozumiesz, czemu nie ma v tylko -v… ale jest dobrze. zostań. na zawsze. jeśli pójdziesz do wroc, pójdę za tobą, nawet na chemię.

pachniesz mi zimą, śniegiem, herbatą parującą w mrok za oknem.

(choć oboje wiemy, że kocham tomasza. ale jakie to ma znaczenie, skoro tomasz nie kocha mnie i patrzy ze zdziwieniem, kiedy godzinami rozmawiamy o łyżwiarzach rzucających kamieniem?

Dodaj komentarz